Kultury Homo erectus

W Europie nie znaleziono narzędzi, o których można by na pewno stwierdzić, że są choćby w przybliżeniu tak stare, jak znaleziska z Olduvai. Najstarsze europejskie wyroby krzemienne znane są pod nazwą ?preszelskich”. Te tłuki pięściowe mogły być ?wynalezione” w Afryce, a stamtąd przeniknąć na całą Europę i na znaczne obszary Azji. W naj­wcześniejszych europejskich narzędziach krzemiennych ślady obróbki są dość prymitywne, ale jej wytworami są już zróżnicowane narzędzia; są np. wśród nich tłuki służące zapewne do zabijania zwierzyny i tasaki, którymi dzielono łup. Być może iż używano już narzę­dzi do wykopywania korzeni, zdejmowania skóry z ubitych zwierząt oraz do innych celów. Narzędzia z tego samego okresu znaleziono też w Anglii (kultura klaktońska); datuje się je na początek interglacjału Mindel-Riss. Nie ma jednak wśród nich tłuków pięściowych.

Prymitywna faza preszelska w wytwarzaniu narzędzi trwała w Eu­ropie zapewne od około 500 000 do około 400 000 lat p.n.e. Następne fa­zy ? znane jako aszelskie ? trwały do około 100 000 lat temu lub dłużej, dzieląc się na trzy główne i wiele pomniejszych stadiów. Krzemienie aszel­skie są obrobione na znacznie większych powierzchniach, a także specjal­nie ociosywane dla uzyskania cieńszych narzędzi o ostrych brzegach i spi­czastych końcach. Wióry oddzielone od rdzenia były także ociosywane. Takie narzędzia są lepsze niż dawniejsze (i niż nieobrobione kamienie), ale niewiele lepsze. Pokonanie tego krótkiego odcinka rozwo­ju zabrało człowiekowi półtora miliona lat lub nawet więcej i wymagało bądź zmian w strukturze jego mózgu, bądź w zasobie informacji, jakie nauczył się sobie przyswajać.

Ludzie, którzy używali narzędzi typu preszelskiego i aszelskiego, na­leżeli zapewne do typu Homo erectus. Szczątki człowieka pekińskiego skojarzono z kulturą czukutieńską, dość podobną do klaktońskiej; znane tam były prymitywne rozłupywacze, szpikulce i skrobaki, ale brak tłu­ków pięściowych. Szczękę znalezioną w Casablance, najstarszy znany szczątek ludzki, określa się jako należącą do H. erectus (250 000 lat p.n.e.) i wiąże się z dwustronnymi tłukami aszelskimi.

Narzędzia te stanowiły pewien postęp nawet w stosunku do najlepszych eksponatów oldowajskich. Są także inne dane, wskazujące na to, że Ho­mo erectus miał pewne cechy prawdziwe ludzkiej kultury. Dzięki swo­jej broni i narzędziom oraz inteligencji i organizacji był w stanie zabi­jać jelenie, konie, dziki, bawoły, słonie, nosorożce, pawiany i inne małpy, a więc zwierzęta przeważnie niełatwo dające się schwytać i w większości bardzo niebezpieczne. Prawdopodobnie z ich kości także robiono czasem proste narzędzia. Wykopaliska z Pekinu i z Vsrtesszollos na Węgrzech świadczą, że posługiwano się ogniem, a znalezione zwęglone kości suge­rują, że zaczynano gotować pożywienie. Zapewne uprawiano ludożerstwo, bo niektóre kości i czaszki ludzkie były rozłupane, choć nie wiadomo na pewno, czy stało się tak przypadkowo, czy zrobiono to, żeby się dobrać do ich zawartości.

Zapewne już przed 400 000 lat człowiek nabył niektóre ze swych podstawowych cech i odznaczał się zdolnością podejmowania działań oderwanych od celów bezpośrednich i nakierowanych na osiągnięcie ce­lów bardziej odległych. Jest to dodatkowy argument za tym, aby szcząt­ki typu erectus z Jawy, Pekinu i z innych obszarów zaliczyć do rodzaju Homo.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.