Rzeźba górnego paleolitu

Najwcześniejsze obiekty dowodzące umiejętności wykonywania wizerun­ków ludzi i zwierząt pochodzą z górnego paleolitu. Już znacznie wcześ­niej mogły istnieć dążenia estetyczne przejawiające się w ulepszaniu symetrii kamiennej broni, w rzeźbieniu w korze i w drewnie, a zwłaszcza w wytwarzaniu ozdób. Figurka przedstawiona na rysunku została pogrzebana w jaskini w Brnie w Czechosłowacji z naszyjnikiem (a może diademem) złożonym z setek kawałków macicy (masy) perłowej z muszli małża Dentalium. Niewątpliwie już wcześniej używano ozdób, zapewne po to, by wydawać się bardziej atrakcyjnym lub imponującym dla innych członków (lub członkiń) grupy. Także dzisiaj biżuteria służy po prostu przyciąganiu uwagi ludzi. Wykonywanie wizerunków jest czynnością znacznie bardziej złożoną. Rzeźbiona lub malowana postać może służyć do wzbudzania emocji, ale może także przekazywać informacje o okreś­lonej istocie, która jest nieobecna wówczas, gdy się taki obiekt ogląda. Na tym polega istota abstrakcyjnej symboliki.

Najwcześniejsze zachowane wizerunki, są to postaci ryte na ścianach jaskiń lub małe rzeźbione figurki. Możliwe, że myśliwi nosili te figurki przy sobie podczas wędrówek. Jednak prawie wszystkie pochodzą z chat znajdywanych w wykopaliskach oryniackich i wschodnio-graweckich w Europie Wschodniej z nieco cieplejszego okresu (choć klimat nadal był równie surowy, jak np. dziś na większości obszarów północnej Kanady). Niektóre ślady wskazują na osiadłe życie w domach o ścianach z gliny i podłogach z kamieni. Główne pożywienie stanowiły mamuty i renifery, niewątpliwie także mniejsze zwierzęta i rośliny. Wydaje się prawdopo­dobne, że ludzie ci w zasadzie porzucili wędrowny tryb życia. Magdaleńczycy z Europy Zachodniej znacznie dłużej byli nomadami, ale nie pozo­stały po nich żadne figurki, chociaż znamy liczne ich malowidła na ścia­nach jaskiń.

Większość rzeźb przedstawia zwierzęta, ale nierzadkie są też figurki ludzkie. Do najstarszych należy spory posążek mężczyzny wyrzezany w kości z kła mamuta i należący do pochówku z Brna, zapewne liczący sobie 25 do 30 000 lat. Jest to wysoce naturalistyczna rzeźba, na której widać bardzo grube brwi; podobną cechą odznaczała się także czaszka znaleziona razem z figurką. Równie naturalistyczne są zwierzęta z kości oraz z kości słoniowej znalezione w Wirtembergii (RFN) oraz niezwykły tors kobiecy z Ostravy-Petrkovic (Czechosłowacja) datowane na ten sam okres.

Wenus z Willendorf nie ma rysów twarzy, ale nadal nie jest to wizerunek formalistyczny ani idealizowany. Mamy niewiele egzemplarzy owych wczesnych rzeźb, a ich datowanie jest tylko przybliżone, bo ich wiek znajduje się na granicy przydatności metody radioaktywnego węgla UC. Widzimy jednak, że najwcześniejsze rzeźby były naturalistycznymi przedstawieniami ludzi i zwierząt. Niektó­re mogły być wręcz portretami jednostek. Na twarzy z rysunku wi­dać skrzywienie ust i brwi typowe dla uszkodzenia lewego nerwu po­liczkowego (?porażenie Bella”). Dziwnym przypadkiem w pobliżu zna­leziono szkielet kobiety w wieku około 40 lat, pochowanej z wyszukanym ceremoniałem, z uszkodzoną lewą stroną czaszki. Czyżby była słynnym wodzem sprzed 25 000 lat? Jeszcze dziwniejsze, że w pobliskiej siedzibie znaleziono inny szkicowy rysunek twarzy o podobnych rysach.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.