Powrót z drzew na ziemię

Cechy charakterystyczne dla linii ewolucyjnej hominidów pojawiły się prawdopodobnie wówczas, gdy populacje wyposażone w owe nadrzewne umiejętności zmuszone zostały do opuszczenia środowiska nadrzewnego. Mamy podstawy do przypuszczeń, że w miocenie wiele obszarów leśnych zmieniło się w otwarte równiny lub tundry. Te właśnie przeobrażenia uintensywniły ewolucję, która doprowadziła do powstania szybkonogich kopytnych, jak antylopy i konie. I choć nie znamy żadnych niewątpli­wych szczątków hominidów z miocenu, mamy podstawy do mniemania, że takie typy jak Ramapithecus zaczynały już wykazywać cechy ludzkie; niestety, nie wiemy nic o ich sposobie lokomocji.

Wiele dyskusji wzbudza pytanie, czy dwunożność człowieka wywodzi się od zwierząt ściśle czworonożnych, od takich, które poruszały się głów­nie skokami, czy też od półbrachiatorów. Lokomocja skoczna wytwarza pewien rodzaj wyprostowanej postawy i może prowadzić do całkiem sprawnej dwunożności (jak to widać na przykładzie lemura Propithecus z rodziny Indriidae). Istnieją pewne podobieństwa między hominidami a wyrakiem, małpiatką uprawiającą skokową lokomocję. Wood Jones (1943) poszedł w swej koncepcji nawet tak daleko, że uznał za bardzo prawdopodobne wyodrębnienie się linii wiodącej do hominidów właśnie od prawyraków już w eocenie, a zatem zupełną niezależność ewolucyjną hominidów od małp i antropoidów.

W świetle argumentów Wooda Jonesa można istotnie przyjąć, że człowiek wyodrębnił się z pnia naczelnych poprzednio bliskiego wyra- kom. Jest jednak bardziej prawdopodobne, że bezpośrednim poprzedni­kiem ludzkiego dwunożnego chodu była półbrachiacja, sposób porusza­nia się w którym zwisanie ciała na rękach jest często przeplatane cho­dzeniem lub staniem na kończynach tylnych.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.