Skład Ziemi

Dość ciekawe wydaje się pytanie, które wywołuje najmniej zgodne po­glądy, a dotyczy zagadnienia, w jaki sposób Ziemia osiągnęła swoje obecne rozmieszczenie tworzywa, w porównaniu z początkowym okre­sem jego powstania. Sprawa rozmieszczenia tworzywa Ziemi jest rzeczy­wiście do dnia dzisiejszego jednym z problemów najbardziej poważnych i mało wyjaśnionych. Ziemia ma metaliczne jądro zbudowane z że­laza i niklu, przeważnie płynne, tylko w środku stałe. Średnica jądra wynosi około 6000 km. Jest ono otoczone płaszczem grubości około 3000 km, złożonym głównie z krzemianów żelaza i magnezu, dość ?ma­sywną” do przewodzenia fal poprzecznych, lecz również dość plastyczną, co pozwala na jej powolną deformację.

Tylko część Ziemi, z którą mamy bezpośredni kontakt, jest cienką skorupą. Zawiera ona lżejsze krzemiany i wiele innych pierwiastków. Skorupa Ziemi jest niejednorodna, grubsza pod kontynentami (20?50 km) niż pod oceanami (ok. 7 km).

Nierównomierne rozmieszczenie lądów i oceanów jest jedną z naj­bardziej rzucających się w oczy osobliwości, które dominowały w historii życia. Różne są teorie o pochodzeniu i ewolucji kontynentów. Wiedza dotycząca tego zagadnienia rozwija się gwałtownie. Trudno jest jednak zdobyć informacje nawet o współczesnych warunkach panujących we­wnątrz naszej planety, o wiele zaś trudniej ? gromadzić informacje dotyczące historii Ziemi. Dużą trudność sprawia również dla wyobraźni ludzkiej, szczególnie dla laika, zrozumienie znaczenia przemian geofi­zycznych. Musimy nauczyć się myśleć o takich procesach, jak wypiętrza­nie gór, w ten sam sposób, jak myślimy o marszczącej się skórce wy­schniętej pomarańczy. Być może jeszcze trudniej będzie nam uwierzyć, że kontynenty pływają w ciekłym podłożu płaszcza i przesuwają się na nim poniżej skorupy, rozpadając się jak kry na mniejsze części.

Pozostawiając na uboczu pytania dotyczące pochodzenia skorupy ziem­skiej, należy stwierdzić, że jej nierównomierne rozmieszczenie musi przy­puszczalnie być wynikiem napięć wytworzonych przez ruchy we wnętrzu Ziemi. Kontynenty powstały z lżejszego materiału (lżejszych minerałów), pływającego w bardziej gęstym płaszczu. Jest bardzo prawdopodobne, że pierwotnie istniała tylko jedna masa lądu, który później został poroz­dzielany na fragmenty, tj. kontynenty, które od tego czasu dryfują osob­no. Już teraz geofizycy i geolodzy są przeważnie zgodni co do tego, że niektóre takie procesy kontynentalnego dryftu aktualnie działają. Jedynym zagadnieniem jest źródło energii tak rozległych ruchów. Przypusz­czalnie siły tej dostarcza proces powstawania ciepła z rozpadu pierwiast­ków radioaktywnych występujących w płaszczu. Potwierdza to fakt, że przewodzenie ciepła jest niejednakowe w różnych częściach powierzchni Ziemi; największe jest wzdłuż środkowej części grzbietów śródoceanicznych. Sugeruje to, że skały wskutek obracania się wypiętrzają grzbiety w dnie oceanu i przenoszą przez konwekcję prądy w płaszczu, które roz­chodząc się wzdłuż dna oceanu, wytłaczają bruzdy i krawędzie kontynen­tów. Anomalie magnetyczne i formy trzęsień Ziemi sugerują, że materiał rozrzucony ku wschodowi z Wzniesienia Wschodnio-pacyficznego wytworzył skorupę oceaniczną, która znajduje się teraz blisko wybrzeża Chile. Ta część skorupy oceanicznej powstała 60 -106 lat temu i poruszała się z szybkością 4,6 cm/rok. Obliczono, że szybkość po­ruszania waha się od 1,5 do 6,5 cm/rok. Pasma gór powstały tam, gdzie dno oceanu było wciskane pod kontynenty, jak np. wokół Pacyfiku, lub tam, gdzie masy kontynentów dryfowały przeciwko sobie (Alpy, Hima­laje).

Ważnym punktem tej dyskusji jest koncepcja zmian na powierzchni Ziemi. Geolodzy od dawna zdawali sobie sprawę, że występowały okre­sowe ruchy powodujące wypiętrzanie i zapadanie się kontynentów (izostazja) i że miały one duże znaczenie w oddziaływaniu na historię życia.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.