Nacisk populacji młodych

Dane wykazują, że zmiany w rozkładzie populacji na całej Ziemi, jakich oczekuje się, nie są tak drastyczne, jak zmiany ogólnej liczby ludzi. Jednakże prawdopodobnie większy wpływ wywiera polityka rozpowszechniania informacji, niż jest to możliwe do przedstawienia w postaci liczb w tabelach. Przyrost populacji będzie z pewnością zależny od poprawy standardu życia w biedniejszych krajach świata. Ludzie na całym świecie są aktualnie świadomi możliwości osiągnięcia wyższych standardów życia. Wiele zaawansowanych społeczeństw, takich jak USA i Brytania, może kontynuować swój rozwój tylko poprzez handel, import żywności i surowców. Kraje te konsumują znacznie więcej niż wymagają tego ich potrzeby, włączając w to ropę naftową, żelazo, miedź, wolfram i inne minerały, takie jak np. nawozy fosforowe i potasowe. W chwili obecnej biedniejsze kraje są zależne od tych produktów w daleko więk­szym stopniu niż bogate. To prawdopodobnie stwarza trudności także bo­gatszym krajom, prowadząc do zmian rozmaitymi drogami i być może w końcu do niższego standardu życia. Najgorsze jest to, że naciski mogą wywoływać konflikty, a groźba wojny nuklearnej stanowi w tej chwili naszą główną troskę. Te lęki są realne i nie powinno się ich tłumić; po­winny raczej być wskazówką we wszystkich politycznych działaniach.

Nie ma jednak jeszcze powodów do rozpaczy. Metody ekonomicznej oceny i planowania są gwałtownie ulepszane. Trudności wprowadzenia ich w życie wynikają z powodu socjalnych i politycznych zmian, co jest nieuniknione. Być może głównym zapotrzebowaniem jest opracowywanie nowych metod politycznej informacji, co będzie popierane bez przesad­nych konfliktów z powodu socjologicznych i ekonomicznych zmian, któ­rymi są zainteresowani zarówno bogaci, jak i biedni. Jest to oczywiście trudne. Być może jest to utopią. Sytuacja ta będzie z pewnością proble­mem dla wszystkich, ale efekt takiego nacisku nie musi być niekorzystny dla kogokolwiek. Biedniejsze kraje potrzebują technik krajów bogatszych; poprzez przekazywanie tych technik biednym, kraje zamożne mogą się bogacić. Czy i jak one wykonają to, jest trudne do przewidzenia. Ale nie ma chwilowo żadnych powodów aby twierdzić, że jest to niemożliwe. Być może jedną z głównych potrzeb jest zrozumie­nie wzajemnej zależności ludzi i tego, że dobrobyt może powiększyć się dzięki współpracy, a może zmniejszyć się przez chciwość.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.