Czy istnieje instynkt agresji?

Utrzymuje się często, że agresja u człowieka ma charakter instynktowny i w związku z tym musi znaleźć sobie ujście. Zdolność do gniewu w sy­tuacji odpowiedniego pobudzenia ma niewątpliwie charakter reakcji ?fi­zjologicznej”, obejmującej ośrodki podwzgórzowe i inne i stanowi instynkt ?obronny”. Nie jest jednak oczywiste, że człowiek ma wrodzoną ?potrzebę” zachowań agresywnych lub okrutnych. Jest tak z pewnością z niektórymi mięsożercami (np. z kotami), choć i u nich zachowania takie są reakcjami na określone bodźce. Kot nie jest dra­pieżny, dopóki nie zobaczy myszy czy ptaka, albo czegoś do nich podob­nego. Prawdopodobnie mechanizm w podwzgórzu umożliwia występowa­nie w zachowaniu człowieka reakcji gniewu, podobnie jak u kota. Po­siadanie tej zdolności nie jest jednak równoznaczne z posiadaniem wyż­szego mechanizmu korowego, który potrafi nauczyć się sterować podwzgórzowym ośrodkiem gniewu. Niektórzy przypisywali człowiekowi posiadanie takiego mechanizmu wyselekcjonowanego w przeszłości, gdy zdolność do agresji była potrzebna jednostce i zbiorowości. Problem jest nie rozstrzygnięty i nie da się go rozwiązać przez porównanie z innymi gatunkami.

Sądzi się, że ssaki mięsożerne wydzielają znaczne ilości noradrenali­ny, która pobudza je do agresywności, natomiast sama adrenalina wy­twarza reakcje strachu i ucieczki. Prawdopodobnie przypuszczenie to jest słuszne; np. jest możliwe, że tygrysy mają mózgi specjalnie podatne na wyuczenie się, jak polować i zabijać. Lecz nawet jeśli tak jest, nie dowodzi to niczego o mózgu ludzkim. Zresztą ssaki drapieżne można tak wytrenować, by współżyły bez konfliktów z innymi gatunkami. Człowiek może mieć odziedziczoną zdolność do gwałtownych zachowań obronnych, niegdyś niezbędnych do ochrony terytorium, a być może także zdolność do zachowań agresywnych potrzebnych do zdobycia łupu. Ludzie chętnie wyładowują agresję przeciw wrogom i jest to jeden ze sposobów utoż­samiania się z grupą. Fakty te umieją wykorzystywać ci, którzy podże­gają do wojen. Jest to taktyka niebezpieczna. Nie znaczy to, by człowiek miał ?instynkt wojenny”, który ?musi” znaleźć zaspokojenie i który jest przejawem wspomnianego instynktu agresji u ssaków drapieżnych. Jest sprawą dyskusyjną, czy słuszne jest wzbudzanie przejawów agresji przez jej ?sublimację” w sporcie, zwłaszcza zaś w dyscyplinach brutal­nych. Dobry przyrodnik nie powinien ograniczać swych zainteresowań do wzorów zachowań, których zdolność przystosowawcza prawie prze­minęła i które mają charakter reliktowy. Nie powinniśmy ignorować agresji występującej w działaniu człowieka, lecz trzeba także brać pod uwagę te cechy jego biologii, które umożliwiają mu w wielu dziedzinach pomyślną współpracę. Człowiek jest zdolny, a nawet podatny do zacho­wań gwałtownych. Czasem wchodzą mu one w nawyk, co jest źródłem wielu cierpień. Z pewnością jednak pobudzenie zachowań agresywnych ma częste źródła w stresach i konfliktach, których w długim okresie rodzinnych i społecznych uwarunkowań trudno uniknąć.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.