Zagadnienie terytorium u człowieka pierwotnego

Systemy terytorialne odkryto u wielu ssaków naczelnych lecz nie wy­stępują one wyraźnie u szympansów, goryli i pawianów. Te trzy gatunki żyją stadnie i każde stado trzyma się pewnego obszaru. Obszary różnych grup często krzyżują się i kiedy takie grupy spotkają się, zazwyczaj nie dochodzi do walki. Oczywiście nie mamy bezpośrednich dowodów świadczących o tym, że człowiek paleolitu był ?terytorialny”; można jednak przypuszczać, że tak, ponie­waż był on myśliwym powracającym z łupem do ?domu”. Jeśli istniały terytoria, to być może broniono ich, lecz równie dobrze mogły być utrzy­mywane przez manifestacje rytualne. Nasz sposób komunikowania się przez wyraz twarzy, postawę i gesty dziś jeszcze dysponuje znakami wy­rażającymi groźbę lub podporządkowanie, takimi jak gniewne marszcze­nie brwi, burczenie czy uśmiech. Najstarsza znana czaszka australopiteka (Homo habilis) była połamana, lecz niekoniecznie mu­siało to się stać w czasie walki. W szczątkach Homo erectus z Pekinu widać, że szpik kostny został usunięty. Wśród czaszek paleoli­tycznych jest wiele rozbitych; być może ich mózg został zjedzony. Lecz nawet gdyby to udowodniono, ani walki wzajemne, ani kanibalizm nie muszą wskazywać na zachowania terytorialne. Możemy uznać, że pewne dane wskazują, iż dawni ludzie prowadzili wojny między sobą ? w prze­ciwieństwie do innych naczelnych, gdzie podziałowi terytorialnemu to­warzyszyły zazwyczaj groźby rytualne. Prawdopodobnie wojownicze za­chowanie człowieka wiązało się z przejściem od roślinożerności do mięsożerności.

Sądzi się, że udoskonalenie ekwipunku służącego zabijaniu nie zo­stało zrównoważone przez odpowiednie zmiany w zachowaniu rytualnym. Potrzeba zachowań pojednawczych, ustępstw, jest zmienna i zależy od stopnia realności groźby. Zwierzęta wojownicze, np. kruki i wilki, mogą poważnie ranić się wzajemnie w trakcie walki; przyjęcie stosownej po­stawy podporządkowania skutecznie hamuje agresję (Lorenz, 1963). Re­akcje obu partnerów są prawdopodobnie wrodzone. Natomiast, jak się wydaje, u zwierząt, które zazwyczaj nie polują i nie walczą, nie wystę­puje zwykle potrzeba rozwiniętych zachowań pojednawczych, ponieważ nawet wchodząc w konflikt nie ranią się one w sposób niebezpieczny. Brak zahamowań powstrzymujących przed walką aż do śmierci obser­wuje się również u tych zwierząt, których sposób życia gwarantuje łatwą ucieczkę zarówno przed przeciwnikiem tego samego gatunku, jak i przed drapieżnikiem. Dotyczy to zwierząt żyjących na drzewach lub latających w przeciwieństwie do tych, które prowadzą naziemny tryb życia. Gołębie umieszczone w klatce będą walczyły aż do śmierci jednego z nich; wydaje się, że nie mają one żadnych zahamowań przed zabijaniem.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.