Dziedziczenie barwy skóry

Pomimo zdolności do opalania się, głównym czynnikiem regulującym barwę skóry jest dziedziczność. Działa tu kilka genów, ale być może nie więcej niż pięć genów podstawowych (głównych). Rysunek przed­stawia częstości różnych stopni pigmentacji u amerykańskich murzynów, określone metodą tarczy wielobarwnej. Przy założeniu, że populacja ta jest w 70% pochodzenia afrykańskiego, a w 30% europejskiego, linie przerywane wykazują rozkłady oczekiwane dla różnej liczby par genów. Widać z tego, że liczba takich par determinujących tę cechę nie jest dużą.

Chociaż genetyczne mechanizmy nie są w pełni poznane, są one zgod­ne z dobrze udokumentowaną obserwacją, że dziedziczenie jest wielo- genowe (poligeniczne); że dzieci wykazują pigmentację pośrednią w sto­sunku do pigmentacji rodziców, nigdy nie odbiegającą daleko w kierunku któregokolwiek z dwu ekstremów. W przeciwieństwie do potocznego mitu nie ma dowodu, że w późniejszych pokoleniach mieszkańców następuje kiedykolwiek nagłe odtworzenie skrajnej pigmentacji. Bez względu na to, jakie działają tu mechanizmy genetyczne i fizjologiczne, nie ulega wątpliwości, że populacje ludzkie wykazują pod względem barwy skóry wybitny polimorfizm. Fakt, że takie zróżnicowanie genetyczne utrzymuje się, dowodzi, że musi ono mieć jakieś znaczenie selektywne (albo, że miało je do niedawna). Znaczenie to nie musi być związane z samą barwą jako taką. Pigmentacja może być skorelowana z jakimiś innymi cechami metabolizmu, ale najprostszym wyjaśnieniem jest wymieniony powyżej związek z syntezą witaminy D. Jest wręcz tragiczne, że na skutek oko­liczności towarzyszących wyzyskowi ekonomicznemu ludów ciemnoskórych w tropikach barwa skóry nabrała tak straszliwie silnych podtek­stów emocjonalnych i politycznych. Niektóre czynniki odpowiedzialne za powstawanie barier między populacjami przedyskutujemy później. Co się tyczy związków tej cechy z nasłonecznieniem, można stwierdzić, że jest korzystne być ciemno pigmentowanym w tropikach, natomiast bia­łym ? dalej na północ lub południe. Możliwe tu są kompensacje w oby­dwu kierunkach; prawdopodobnie jednak osoby ciemnoskóre mają więk­szy potencjalny zakres przy stosowalności, ponieważ łatwiej jest uzupełnić niedobór witaminy D niż chować się przed słońcem. Jest interesujące, że dotychczas żadna w pełni jasnoskóra populacja nie osiedliła się masowo w tropikach. Najbliższa tej sytuacji jest zapewne ludność Brazylii, gdzie istnieje swobodne mieszanie się ras, które być może stanie się przykła­dem do naśladowania przez całą ludzkość.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.