Ludzka zdolność do uogólnień

Ze wszystkich form czynności mózgu najbardziej uniwersalna jest ta, która prowadzi do aktów poznawczych i formowania przewidywań ogól­nych. Człowiek nie jest jedynym zwierzęciem zdolnym do pracy badaw­czej i twórczej, lecz z pewnością czyni to najgruntowniej i najbardziej systematycznie. Co więcej, cechuje go skłonność do porządkowania wy­ników swych badań w systemy wyjaśniające i pozwalające przewidywać, np. w systemy religijne i naukowe. Zdolności do wytwarzania logicz­nych, dedukcyjno-indukcyjnych systemów pojęciowych zależne są praw­dopodobnie od działania tych części mózgu, które wytwarzają język. Te strefy mózgu mają zapewne swoiste właściwości, powstałe w procesie dojrzewania zgodnie z informacjami odziedziczonymi; dlatego strefy te po pobudzeniu zdolne są do wytwarzania takich uogólnień. Istnieje spekulatywna koncepcja, zgodnie z którą jedną z podstaw porozumiewania językowego jest taki sposób mówienia, jak gdyby wszystkie przedmioty były obdarzone wyglądem i cechami ludzkimi. Jeśliby tak było, to najbardziej naturalnym środkiem wyrażania ogólnych właści­wości świata byłby pogląd, że zależą one od Boga, który posiada pewne atrybuty ludzkie. Z pewnością dla wielu ludzi wyjście poza taki sposób myślenia jest bardzo trudne. Tak więc nasze dążenie do poznania świata w ciągu ostatnich kilku wieków zwraca nas znowu ku poznaniu nas samych. Zaczynamy rozumieć, na razie jeszcze dość mgliście, przyczyny, dla których myślimy tak, jak myślimy, używając tego ?języka osobo­wego”. Może to sprawić, że raz jeszcze skierujemy naszą uwagę poza przyczyny bliskie ku ostatecznym, co powinniśmy od czasu do czasu ro­bić. W rzeczywistości nie chodzi o pytanie ?dlaczego działamy tak, jak działamy”, lecz o pytanie, ?co możemy wiedzieć o przyczynach sprawia­jących, że świat jest taki, jaki jest”. Nie jest już konieczne, by odrzucać takie pytanie jako ?metafizyczne”. Mamy już bowiem pewne dane dotyczące natury i granic naszej wiedzy, zdeterminowanej ostatecznie zarówno przez strukturę naszych mózgów, jak i przez naturę otaczają­cego nas świata. Biologowie, psychologowie i językoznawcy zaczynają wskazywać, jak doszliśmy do naszego obecnego sposobu myślenia o świe­cie, który rozciąga się od poziomu cząstek elementarnych, odkrywanych przez fizyków i chemików, co kosmosu astronomów. Właściwe połączenie istotnych rysów tych wszystkich osiągnięć techniki powinno w przy­szłości doprowadzić do powstania prawdziwie ogólnej nauki o człowieku i jego świecie. Będziemy mieli prawo do dumy, radości i poczucia wiel­kiego uprzywilejowania, jeżeli ?zrozumiemy” ludzkość i wszechświat (uniwersum).

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.